niedziela, 26 listopada 2017

O tym, że nie jest łatwo

W życiu każdego młodego rodzica przychodzi taki moment, że ma ochotę siąść i płakać razem z dzieckiem, ewentualnie rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady wypalać węgiel drzewny. Oczywiście po kilku chwilach bezsilności i złości wszystko przechodzi, a wystarczy tylko rozbrajający uśmiech tej pociechy, która chwilę wcześniej doprowadziła cię na skraj załamania nerwowego. Nie mówię tu oczywiście o skrajnie ekstremalnych przypadkach, a o normalnych rozsądnie rozumujących ludziach. My właśnie doszliśmy do takiego momentu, a jako, że pociechy mamy trzy, skraj załamania trafia nam się trzy razy częściej.