sobota, 14 października 2017

Dzieje się!

W końcu mam możliwość siąść spokojnie przed komputerem i napisać nowy tekst. Wszystkie dotychczasowe próby kończyły się wojną o komputer, którą musiałem stoczyć z trzema małymi łazikami, które za każdym razem usiłowały dopchać się do tego cudownej świecącej zabawki, którą bawi się tata. A gdy w końcu padały zmęczone całym dniem rozrabiania, ja padałem razem z nimi, wiedząc, że może to być jedyna okazja do drzemki, bo pewnie jak co dzień obudzą się o drugiej w nocy i znów do szóstej będzie trzeba się z nimi bawić. Ot taki urok posiadania trojaczków. Na szczęście na weekend przyjechała do nas babcia, która przejęła "obowiązek" zabawy z Gangiem, dzięki czemu tata ma chwilę na napisanie nowego tekstu.