niedziela, 26 listopada 2017

O tym, że nie jest łatwo

W życiu każdego młodego rodzica przychodzi taki moment, że ma ochotę siąść i płakać razem z dzieckiem, ewentualnie rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady wypalać węgiel drzewny. Oczywiście po kilku chwilach bezsilności i złości wszystko przechodzi, a wystarczy tylko rozbrajający uśmiech tej pociechy, która chwilę wcześniej doprowadziła cię na skraj załamania nerwowego. Nie mówię tu oczywiście o skrajnie ekstremalnych przypadkach, a o normalnych rozsądnie rozumujących ludziach. My właśnie doszliśmy do takiego momentu, a jako, że pociechy mamy trzy, skraj załamania trafia nam się trzy razy częściej.

sobota, 14 października 2017

Dzieje się!

W końcu mam możliwość siąść spokojnie przed komputerem i napisać nowy tekst. Wszystkie dotychczasowe próby kończyły się wojną o komputer, którą musiałem stoczyć z trzema małymi łazikami, które za każdym razem usiłowały dopchać się do tego cudownej świecącej zabawki, którą bawi się tata. A gdy w końcu padały zmęczone całym dniem rozrabiania, ja padałem razem z nimi, wiedząc, że może to być jedyna okazja do drzemki, bo pewnie jak co dzień obudzą się o drugiej w nocy i znów do szóstej będzie trzeba się z nimi bawić. Ot taki urok posiadania trojaczków. Na szczęście na weekend przyjechała do nas babcia, która przejęła "obowiązek" zabawy z Gangiem, dzięki czemu tata ma chwilę na napisanie nowego tekstu.

niedziela, 20 sierpnia 2017

Strzeżcie się rodzice, zaczynamy śmigać po domu!

O tym, że przy naszych laskach nie da się nudzić, chyba nie muszę nikogo przekonywać, ale skali armageddonu spowodowanego przez swobodne przemieszczanie się po mieszkaniu przez całą trójkę nie przewidziałem. No to zaczynamy, bohaterkami dzisiejszego tekstu będą o Elektryczna Kinga, Huragan Diana i Cichociemna Ania.

wtorek, 15 sierpnia 2017

O BLW z naszej perspektwy

W ostatnim tekście mogliście przeczytać o tym, jaką ścieżkę rozszerzania diety obraliśmy dla Gangu, a dziś postaram się zobrazować Wam, jak wygląda cały proces począwszy od znalezienia pomysłu na posiłek, a skończywszy na gruntownym sprzątaniu kuchni. Dwa razy dziennie.

niedziela, 6 sierpnia 2017

O rozszerzaniu diety

No i znów kilka fajnych pomysłów na tekst mi umknęło, a to wszystko przez natłok wydarzeń, jaki miał miejsce w ostatnim miesiącu. Ostatnio stwierdziliśmy nawet, że z jednej strony te ostatnie osiem miesięcy zleciało nie wiadomo kiedy, a z drugiej strony wydarzyło się tyle, jakby minęły całe lata świetlne od tej pięknej, mroźnej grudniowej nocy, której Mysza zadzwoniła do mnie z hasłem "Zaczęło się!". Ale o tym co u nas, a przede wszystkim u dziewczyn, już wkrótce, bo dziś skupimy się na temacie dość kontrowersyjnym, ale dla każdego rodzica nieuniknionym, czyli na rozszerzaniu diety. 

środa, 5 lipca 2017

Wracamy!

Tęskniliście? Dawno już nie pojawił się żaden nowy tekst, ale spokojnie nie oznacza to, że nie mam pomysłów, ani tym bardziej, że postanowiłem odpuścić sobie pisanie. O nie, na to opóźnienie zbiegło się kilka przyczyn, część z nich niezależna od nas, część wcześniej zaplanowana, ale wszystkie razem wzięte spowodowały, że nie miałem możliwości dodać nic nowego na bloga (na szczęście Mysza nie zaniedbała przez ten czas fanpage'a, dzięki czemu mogliście na bieżąco śledzić postępy Gangu).

niedziela, 21 maja 2017

Czy dzieci nas ograniczają?

Dziś rano, podczas śniadania, Mysza spojrzała na mnie wzrokiem osoby, która chciałaby o coś zapytać, ale nie do końca wie, czy wypada. Ostatecznie dała się namówić i rzecze "Bartek, mężu mój jedyny, najinteligentniejszy mężczyzno jakiego znam, mam rozterkę natury egzystencjalnej i tylko Ty, mój autorytet moralny, możesz pomóc mi ją rozwiązać. Czy dzieci nas ograniczają?" 

środa, 17 maja 2017

Coś poszło nie tak...

Przez ostatnie dwa tygodnie, bo przez taki czas komputer protestował i nie dawał się uruchomić, działo się tyle, że wystarczyłoby na jakieś trzy rozdziały. A jednak tym razem nie będzie o Gangu, a o sprawie, która przyćmiła wszystkie wydarzenia ostatnich dni, mianowicie o czwartkowym pobiciu czternastolatki przez rówieśniczki.

poniedziałek, 1 maja 2017

Część II Rozdział XVIII - Wielki dzień

Za nami wielki dzień w życiu naszych Dzidziorów, wydarzenie które dla nas było wielkim logistycznie przedsięwzięciem, czyli chrzest. Był to dzień pełen przygód, niestety nie tylko tych w pozytywnym znaczeniu tego słowa, ale wszystko po kolei.

środa, 19 kwietnia 2017

Część II Rozdział XVII - Armageddon!

Wyobraźcie sobie dziecko, które jest chore, ma zatkany nos i nie jest w stanie czysto oddychać, do tego dodajcie skok rozwojowy i doprawcie to wszystko ząbkowaniem w jego "najlepszej" postaci, potem pomnóżcie wszystko razy trzy i otrzymacie obraz tego, co mamy ostatnio w domu. Chociaż nie, otrzymacie częściowy obraz naszej sytuacji, bo do tego wszystkiego dochodzi to, że najpierw Mysza, a później również ja, zaraziliśmy się od dziewczyn, a całości zamętu dopełnia fakt, że za niespełna dwa tygodnie mamy chrzciny Gangu i musimy dopiąć ostatnie formalności związane z ceremonią i przyjęciem. To wszystko sprawiło, że ostatnia przerwa między tekstami była tak długa, jak nigdy.


poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Część II Rozdział XVI - Wiosna!

Jako, że niemalże na równi z wiosną kalendarzową, zbiegły się dwa fakty - pogoda zaczęła nas rozpieszczać temperaturami iście wczesnoletnimi, a nasz Gang otrzymał długo wyczekiwany wózek, nie mogliśmy zareagować inaczej, niż wyjściami na długie spacery, które poza tym, że fantastycznie wpływają na zdrowie naszych córek, to aktywizują nas, w sensie mnie i Myszę, do powrotu do aktywności fizycznej, tak bardzo przez ostatni okres ciąży i całą zimę zaniedbaną.

niedziela, 26 marca 2017

Część II Rozdział XV - W końcu jesteśmy (prawie)zdrowe

Za nami kilka bardzo ciężkich tygodni, kilkanaście nieprzespanych nocy i setki godzin przeraźliwego ni to płaczu, ni krzyku naszego Gangu. Na szczęście już jest znacznie lepiej, najcięższy, jak dotąd, skok rozwojowy spotęgowany przez paskudną i trwającą w nieskończoność chorobę już za nami. Wszyscy przeżyli, nikt nie doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu. Chociaż łatwo nie było.

wtorek, 14 marca 2017

Część II Rozdział XIV - O imprezie z okazji ukończenia trzech miesięcy

Żyjemy ostatnio w takim transie, że godzin już nawet nie liczymy, a kolejne dni i tygodnie uciekają nam w zastraszającym tempie. Ten czas przyspieszył w pewnym momencie tak bardzo, że nie zdążyliśmy się obejrzeć, a wczoraj nasz Gang skończył już trzy miesiące. Z tej okazji urządziliśmy sobie małą imprezkę...

niedziela, 5 marca 2017

Część II Rozdział XIII - Aktualności z frontu

Odrobinę w ostatnim czasie spadła nam częstotliwość wrzucania nowych postów na bloga, co spowodowane jest totalnym nawałem obowiązków, które kumuluje fakt, że Gang, mimo, że już czuje się lepiej, nadal jest chory. Teraz już w całości, więc pisząc ten tekst, czuję się trochę jak Ernest Hemingway, albo Waldemar Milewicz - piszę do Was z samego serca wojennej zawieruchy. 

niedziela, 26 lutego 2017

Część II Rozdział XII - Apsik, kaszl-kaszl, czyli o pierwszej infekcji

Jako, że niemal codziennie mamy jakąś wizytę lekarską, na półkę oznaczoną "sukcesy" możemy odłożyć fakt, że dziewczyny przez dwa i pół miesiąca nie chorowały. Niestety, jako że wszyscy wokół kaszlą i smarkają, w końcu musiało trafić i nas. A jak trafiło, to już hurtowo.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Część II Rozdział XI - Fotorelacja z trojaczkowej sesji

Mysza na swoje urodziny dostała w tym roku kilka prezentów, ale najważniejszym była sesja, którą naszym laskom, a przy okazji i nam, zrobiła ciocia Asia 

czwartek, 16 lutego 2017

Część II Rozdział X - Będziemy miały nowy wózek!

W miniony wtorek nasz mały Gang odwiedził w gdańskim magistracie Prezydenta Pawła Adamowicza. Niemal godzinne spotkanie upłynęło nam w miłej atmosferze, dziewczyny zostały obsypane prezentami przez Pana Prezydenta, a Prezydent otrzymał drobny upominek od naszych dziewczynek.

sobota, 11 lutego 2017

Część II Rozdział IX - Rośniemy jak szalone!

Wczoraj byliśmy na wizycie kontrolnej u pediatry. Jak to na wizycie u pediatry, nie obyło się bez ważenia dziewczyn, a rezultaty tego ważenia zaskoczyły wszystkich. Dziewczyny ważą już w sumie prawie 12 kilogramów!

piątek, 3 lutego 2017

Część II Rozdział VIII - O tym ile ważymy i jakie mamy charakterki

Po fantastycznym zeszłotygodniowym spotkaniu trojaczkowych rodzinek, przyszedł poniedziałek, który zmusił nas do powrotu do szarej rzeczywistości, czyli wyjazdów do lekarzy, na rehabilitację, badania, czy po prostu codziennego funkcjonowania. Dziś na przykład, byliśmy z naszą pierworodną u Pani pediatry, która ma w zwyczaju na każdej wizycie sprawdzać, czy dziewczyny nabierają ciałka. Nabierają i to bardzo!

niedziela, 29 stycznia 2017

Część II Rozdział VII - Trojaczki razy trzy!

Wczoraj po południu nastąpiło coś, na co wszyscy niecierpliwie czekaliśmy. Po raz pierwszy, w warunkach domowych, spotkały się trzy trojaczkowe rodziny. Ku naszemu (rodziców) zaskoczeniu, spotkanie przebiegło w mało burzliwej atmosferze, a dziewiątka dzieci zrobiła mniej hałasu, niż każda trójka z osobna robi w domu.

środa, 25 stycznia 2017

Część II Rozdział VI - Kupa, spacer, karmienie, lekarz, czyli co tam u nas

Mając trójkę dzieci, czas ucieka między palcami. Dopiero co Ania wyszła ze szpitala, a już mamy końcówkę stycznia, a styczeń był dla nas bardzo intensywny, bo tak naprawdę to dopiero w styczniu przyszło nam się zmierzyć z tą, dla nas zupełnie nową sytuacją, którą jest posiadanie trójki dzieci. Ale nie jest źle, jakoś sobie radzimy. 

piątek, 20 stycznia 2017

Część II Rozdział V - "Ojej, trojaczki! Wyrazy współczucia..."

Staramy się dość regularnie wychodzić na spacery. Dla własnego zdrowia, żeby Gang złapał trochę świeżego powietrza i żeby Mysza mogła chociaż czasem wyjść z domu. Podczas spacerów, jak to podczas spacerów - mijamy innych spacerowiczów, a większość z tych mijanych przez nas osób, widząc tak duży wózek, nie może oprzeć się pokusie, żeby zajrzeć do środka. I o ile większość robi to dyskretnie, a przyłapana powstrzymuje się od komentarzy, zdarzają się tacy, którzy muszą skomentować ilość dzieci w wózku. I o tych właśnie osobach będzie dzisiejszy tekst. A nawet nie tyle o osobach, co o ich komentarzach i moim do nich stosunku (komentarzy, nie osób).

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Palmer's - Recenzja

Jako, że minął już miesiąc od rozpoczęcia naszego testu produktów przesłanych nam przez Palmer's Polska, nadszedł czas na ich recenzję, wszak możemy już stwierdzić czy i jak działają.

sobota, 14 stycznia 2017

Część II Rozdział IV - Mamy miesiąc!

Dzisiejszy tekst miał pojawić się wczoraj, jednak obowiązki związane z obsługą Gangu, plus potężny ból głowy, uniemożliwiły mi napisanie czegoś sensownego, więc jest dziś. Zapraszam na relację z pierwszych pięciu dni pobytu Ani w domu, wczorajszej wizyty u okulisty i naszych zmagań z brakiem snu.

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Część II Rozdział III - Jesteśmy w komplecie

Dziś wczesnym popołudniem odebrałem długo wyczekiwany telefon. Po drugiej stronie słuchawki, wygodnie rozparty w fotelu (przynajmniej tak widziałem to oczyma wyobraźni) siedział doktor House.
- Może Pan przyjechać po dziecko - oznajmił
- Zaraz będę! - zakrzyknąłem ochoczo
Już po chwili mknąłem na północ w kierunku szpitala.

piątek, 6 stycznia 2017

Część II Rozdział II - Pierwszy spacer

Jako że zarówno doktor House, jak i położne zalecały wietrzenie i werandowanie Gangu, a po dwóch tygodniach w domu pierwsze krótkie spacery, wczoraj postanowiliśmy zabrać Kingę i Dianę nad morze. Oczywiście nie na plażę, bo to mogłoby się skończyć wywianiem nam dzieci z wózka, ale na taką odległość, że morze jednak było jakoś widać.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Część II Rozdział I - Ile kilo Gangu w Gangu

Dziś przed południem byliśmy u doktora House'a na kontroli Kingi i Diany na 10 dni po wyjściu ze szpitala, a jako że doktor House jest również lekarzem prowadzącym Ani, otrzymaliśmy za jednym razem wyczerpujące informacje o stanie zdrowia całego naszego Gangu. No i dowiedzieliśmy się ile ważą nasze małe księżniczki.