niedziela, 20 listopada 2016

Rozdział XXXVI - No i po remoncie!

Miało być tradycyjnie, wczoraj miał pojawić się nowy tekst, ale uznałem, że dodawać tekst o 23 to trochę za późno, więc odłożyłem pisanie na dziś. Planowo miał się pojawić wczesnym popołudniem, niestety obowiązki związane z remontem przesunęły publikację na teraz.


Remont został ukończony, z efektu jestem raczej zadowolony, podobnie jak moja umęczona żona. Tak jak obiecałem, dziś będzie fotorelacja w formie zestawienia przed i po remoncie. 

Salonik przed:

 
 Salonik po:


Sypialnia przed:
Sypialnia po:


Oczywiście w sypialni brakuje jeszcze najważniejszego, czyli łóżeczek dla Gangu no i naturalnie naszych rzeczy prywatnych, które będą sukcesywnie przeze mnie przenoszone w najbliższym czasie ze starego, do nowego M. 

Mysza dziś podzielając mój końcoworemontowy entuzjazm spędziła ze mną całe popołudnie w nowym mieszkaniu napawając się widokiem już wkrótce swoich czterech kątów, podczas gdy ja sprzątałem, przygotowując mieszkanie na przyjęcie naszych rzeczy. 

Z rzeczy nieremontowych najważniejsze jest to, że w czwartek Mysza idzie w końcu do szpitala, gdzie będzie miała podawane sterydy na rozwój Gangowych płucek. Mamy cichą nadzieję, że zostanie tam już do porodu, który zbliża się wielkimi krokami. Ale o tym wszystkim w kolejnym tekście, który pojawi się na blogu już w czwartek.