czwartek, 6 października 2016

Rozdział XXV - Fotoreportaż

No i są - zdjęcia z naszej sesji brzuszkowej w komplecie! Zapraszam na mały fotoreportaż z trzydziestego sierpnia z plaży w Orłowie. Aż miło powspominać jak było ciepło i przyjemnie. Wtedy wydawało nam się, że Mysza ma wielki brzuchal...


 
Na początek postanowiliśmy iść pod klif i tam rozpocząć naszą sesję, jednak w drodze do miejsca docelowego Matka mojego Gangu się zmęczyła i postanowiła odsapnąć.
 

A ja uznałem, że jeśli jest okazja posadzić tyłek i chwilę posiedzieć, to grzechem będzie nie skorzystać.

Zapatrzeni w dal zupełnie zapomnieliśmy, że jesteśmy w trakcie sesji

Mysza się rozmarzyła

Dziewczyny nawet mocno nie dokuczały, wręcz były wyjątkowo spokojne jak na siebie

Jeśli dziewczyny zarażą się od nas miłością do żeglarstwa, już za kilka lat, jacyś inni rodzice być może będą wpatrywać się w naszą rodzinę na wielkiej wodzie

Mysza w pewnym momencie poczuła się bardzo swobodnie, co trwało do samego końca sesji

Mysia syrenka :)



"Zobacz Myszo, teraz wyjaśnię Ci zasady przypływów w Zatoce Gdańskiej"
Mysza idąc bez butów po kamieniach wyglądała trochę jak bocian

Tyle prostoty, a tworzy tak fantastyczną scenerię

"No, dawajcie dziewczyny, kopnijcie ojca"

W Gdyni uwielbiam kilka rzeczy, z których najbardziej Orłowo, które mimo że jest bardzo gęsto "zaludnione" turystami, pozostaje na swój sposób kameralne

To zdjęcie jest moim faworytem

Gang był już dość mocno zmęczony





Kto się czubi, ten się lubi




Raz jeszcze dziękujemy za sesję Asi Kosteckiej

Trzymajcie kciuki za Myszę, którą zżera zgaga i paskudne samopoczucie