środa, 13 lipca 2016

Rozdział III – Powietrza!

Przez ostatnie dwa tygodnie nie działała nam klimatyzacja w aucie. Samochód był w serwisie, potrzeba było opróżnić układ klimatyzacji z czynnika chłodniczego i tak dalej, mało istotne. W każdym razie jak już napisałem, klimatyzacja nie działała i dopiero wczoraj miałem czas, żeby ją napełnić.
I o ile przez większość z tych dwóch tygodni była ona zbędna, o tyle przez ostatnie 2 dni ciężko było funkcjonować bez niej. Mysza, kiedy jechaliśmy autem z otwartymi oknami, przez które wpadało jeszcze gorętsze powietrze niż to, które mieliśmy w środku zachowywała się mniej więcej jak w opisie:
Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
Buch – jak gorąco!
Uch – jak gorąco!
Puff – jak gorąco!
Uff – jak gorąco!
Już ledwo sapie, już ledwo zipie (…).
Ja zaś zmuszałem się, żeby nie szydzić, bo skończyłoby się liściem (w wariancie optymistycznym) lub piąchą (w wariancie pesymistycznym), a tego wolałem uniknąć, wszak sam Myszę wyposażyłem w biżuterię (pierścionek zaręczynowy i obrączka), która w tym przypadku zachowałaby się jak kastet. Na szczęście dzięki tacie Myszy, który wepchnął mnie butem do swojego mechanika, klimatyzację już naprawiliśmy i teraz Mysza znów pokochała naszego Mondka, z którym już niedługo niestety przyjdzie nam się pożegnać, wszak trzech fotelików do niego nie zmieścimy. A już na pewno nie zmieścimy do bagażnika wózka typu „riksza”, który już wkrótce będziemy musieli kupić!
Jeśli zaś chodzi o kwestię mojego zakupowego szaleństwa – jako że pracuję branży, w której przysługuje mi tzw „trzynastka”, postanowiłem najbliższą w całości wydać w sklepie dzidziusiowym. Jakie tam są zajebiste rzeczy!
51c2-tiBDWL
Dla  Zosi mam wybranych już milion różnych ciuszków ze słowem „daddy”. Dla chłopaków dwa miliony ciuszków ze słowami „monster” i „Superman”. Ogólnie oszalałem, Mysza mówi, że założy mi blokadę na kartę, albo na siłę ograniczy limity na koncie. Wolę z nią nie dyskutować, póki co, bo po co mamy się nawzajem denerwować (takie oficjalne stanowisko postanowiłem zająć). A bodziaki dostaną wszystkie dzidziorki! Tylko  jeszcze trzeciego superbohatera trzeba znaleźć.

Obowiązkowy element stroju całej trójki!
Obowiązkowy element stroju całej trójki!
W ramach sprostowania do ostatniego wpisu – Mysza pochłania litrami sok pomarańczowy(tak od teraz będziemy nazywać ten czarny napój, o którym pisałem ostatnio).